Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych

Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych

4.10.2020 r.

Szczeliniec Wielki to najpopularniejszy i najwyższy szczyt Gór Stołowych. Nie jest może najwybitniejszy, tylko 919m n.p.m., ale właśnie „dzięki” temu łatwość wyjścia i zdobycia powoduje tłumy w wolne dni, chyba przez cały rok.

My niestety też trafiliśmy tam w weekend ale kiepska pogoda zniechęciła do wędrówek, przynajmniej w godzinach przedpołudniowych. Bez problemu znaleźliśmy miejsce na sporym parkingu przy Szosie Stu Zakrętów, zaraz obok zielonego szlaku w Karłowie.

Drogowskazy

To tutaj większość turystów rozpoczyna wędrówkę na szczyt. My też, ale tym razem trochę na około. Nigdy nie byłam w legendarnej Pasterce więc wychodząc z Karłowa obraliśmy zielony szlak, który poprowadzi nas pod same drzwi schroniska.

Łąki

Niestety pogoda mocno się popsuła. Po kilku metrach zaczęło kropić, a po kilku minutach rozlało się na maksa. Szlak prosty i taki „spacerowy” ale ulewa z nieba i rzeka wody, która zaczęła się tworzyć pod nogami, nie nastrajały pozytywnie. Było mi wszystko jedno. Nie cieszyła ani Pasterka, ani tym bardziej dalsza wędrówka na Szczeliniec. Ehhh, no ale nie sztuką jest chodzić po górach tylko przy ładnej pogodzie;)

drzewo

Do schroniska docieramy przemoczeni. Nie pomaga ciepła herbata, nie ma jak wysuszyć butów i kurtek. Ale przynajmniej nie pada nam na głowę. Całe schronisko czeka na poprawę pogody, która ma nastąpić do godziny. Więc siedzimy.

Zgodnie z zapowiedziami faktycznie przestaje padać, można ruszyć w górę. Żałuję tylko, że nie było mi dane zobaczyć słynnego pomnika przy Pasterce z widokiem na Szczeliniec. Ale jeszcze tam wrócę.

Szlaki przy leśniczówce

Jak to po intensywnych opadach wszędzie błoto i kałuże ale co tam, przynajmniej już nie pada. Żółty szlak, którym podążamy od Pasterki pnie się lekko w górę.

Konary

Najtrudniejszy odcinek to chyba ten od parkingu na ul.Pasterskiej – mokre skały nie należą do najbezpieczniejszych, ale to tylko kilka metrów.

Dochodzimy do Przełęczy pod Szczelińcem i tutaj zielonym szlakiem w ciągu kilku minut dochodzimy do Schroniska Na Szczelińcu.

 

Skała

Między skałami

Nie ma tłumów, swobodnie można wejść do środka i usiąść.

Przed schroniskiem

I teraz najlepsze – zerkam przez okno i myślę sobie, słońce?? Wychodzę i co widzę? Piękne błękitne niebo, piękny widok na Pasterkę, piękna pogoda.  Z jednej strony złość, że szliśmy w najgorszych warunkach, a z drugiej radość, że chociaż na górze możemy coś zobaczyć.

Panorama ze Szczelińca

Trasę wokół Szczelińca już przechodziłam, a poza tym po ulewie nie należy ona do najprzyjemniejszych, więc rezygnujemy i schodzimy żółtym szlakiem do Karłowa.

Schody

Tutaj już sporo ludzi, pogoda sprzyja:D

Na parkingu, jak w środku lata – ciepło, słonecznie. Wszystkie skały pięknie wyeksponowane, cudne te Góry Stołowe.

A my opuszczamy tą część Sudetów i jedziemy w kierunku Bystrzycy Kłodzkiej po dwa ostatnie sudeckie szczyty Korony Gór Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry